Kochani około południa przestało padać i oczywiście biegusiem na działkę. Wsadziłam cebule, te co miałam. Czekam na resztę, ale będę sadzić w następny weekend Oczywiście jak nie będzie padać Dostałam informację o przygotowaniu róż do wysyłki
Przez ten deszcz, różyczki gniją w pąkach, hortensje zrobiły się brunatne...
Kilka jesiennych fotek, myślę, że to już ostatnie w tym sezonie
Pozmieniałam troszkę przed domem. Lubię zmiany bo wprowadzają świeżości. A jeżeli roślin są w donicach łatwo można je przenieść i dzięki temu mieć nowe aranżacje.
O tej porze roku hackone bardziej przemawia do mnie bez swoich kwiatów, ale może dorosnę i kiedyś zachwycę się tymi kwiatami?!
Pod tym względem aureola wygrywa choć zielen all gold jest piękna.
Jakieś pojedyncze róże jeszcze kwitną, pewnie gdyby słonce było przez cały dzien u nas w ogródku to wtedy by duzo ładniej kwitły i może mniej chorowały. Niemniej jednak w porannej rosie piękne!
Pogoda cudna w ten weekend - super ciepło, słonecznie! Nawet dziecko coś mi pozwoliło pogrzebać w ogródku. Wsadziłam trochę cebulowych, ale jeszce czosnki i z 30 hiacyntow mam do posadzenia. Wiem, że to żadne ilości, ale z obolałym kręgosłupem i reglamentowaną ilością czasu to i tak jest to wyczyn. Wykorzystałam słoneczny poranek i wczesne popołudnie na pstryknięcie paru zdjęć. Zamęczę Was moim sango-kaku. Się gość rozrósł solidnie i znów świeci w ogróku
Inne klony też się starają prezentować, choć niektóre już prawie bez liści są.
Summer gold chyba musi skoczyć w górę żeby zacząć zachwycać. Póki co dość marnie się prezentuje, ale to jego pierwszy rok bo poprzedni egzemplarz wymarzł po przymrozkach kwietniowych.