Ogród Małej Mi 2017
09:22, 15 paź 2017
Jest tylko gorzej... i to nie czasami.. jakieś pechowe 7 lat??? Gdzieś lustro zbiłam???
Ten ciągły balans nad przepaścią.. znasz to.. męczy..
Żałoba stan naturalny, wszyscy kiedyś odejdziemy.. nie ma na to rady.. ale czasami nie da się zrozumieć woli bożej.. zdrowy, młody chłop.. dbający o zdrowie... szast-prast... 27 dni i pozamiatane.. ni z gruszki ni z pietruszki..
Wyszłam przedwczoraj do ogrodu i przeżyłam szok jak już jesień jest zaawansowana.. to ten łasny etap jesieni. Co prawda przez kilka dni skrobaliśmy szyby w aucie, ale nie było tak źle bo dalie przetrwały.. a hosty takei żółciutkie. Może i marikcen w tym roku będie żółty, pierwszy raz od 5 lat .. ale nie przechwalam, bo u mnie nic nie jest tak jak powinno.