Hortensjada
21:45, 18 lip 2017
Wracam ponownie do tego pytania, tym razem podeprę się fotkami. Sadzonek miałam niby nie robić poza Dentelle de Gorron i te oczywiście wyszły mi najgorzej ( 1/4 się ukorzeniła, czyli słownie mam 4 nowe roślinki, trudno, w przyszłym roku powtórka)
Patyki trzymałam grubo ponad miesiąc w wiaderku z wodą w altance, później ukorzeniacz i do doniczki. Limelight i Vanilki zrobiłam od niechcenia bo zostały mi patyczki( a może obsadzę działkę ?)
Limelight 2/3 sukces ( a może raczej Phantom, bo nie oznaczyłam, poznam po kwiatostanach)
Co do Vanilek- rewelacja,może 2-3 patyczki wypadły
Wszystko robiłam tak samo, za 2 tygodnie mam urlop to je poprzesadzam do doniczek, najważniejsze, że mają korzonki, formowaniem zajmę się w przyszłym roku
Kupiłam przez internet Melbę, już po wyjęciu z doniczki ( przegniłe korzenie) czułam, że nic z niej nie będzie więc wsadziłam na obserwację do donicy a nie do gruntu, na szczęście ścięte pędy wsadziłam do doniczki, macierzysta roślina oczywiście padła ( pierwsza fotka) ale mam 4 nowe