Danusiu, widok z okna w mojej pracy jest raczej dołujący, smolisty, cuchnący daszek i okna sąsiedniego budynku
Dlatego moja prośba do Ciebie, jak najwięcej takich pięknych zdjęć, żebym mogła pocieszyć i oczy i duszę
Buziaki
Mamy prawie lato, upał jak nie wiem co, chłodek w domciu, ptaszki śpiewają, drukarka na szczęście działa, choć kaprysi i domaga się ciągle kupowania czegoś tam...hmmm, ale nic to. Mus brac się za robotę, bo widzę, wszyscy leniuchują hahaha i rozmyślają o niebieskich migdałach
Inny śmieszny przypadek, pewna ulica na obrzeżach W-wy i pole goździków brodatych, pisk opon, lecem robić fotkę a tu patrzę. leci z pola dwoje ludzi i krzyczy, precz złodzieju... a ja nie złodziej przecie...
No wiec kilka fotek i uciekam...hahaha zanim dobiegli.
Deski nie ryflowane po deszczu są bardzo śliskie. Moja sąsiadka ma kostkę, dziura na pień drzewa, pod świerkiem stół, a pod koroną drzewa podwieszone trzy "żagle" bo igły lecą do jedzenia na potęgę. Z kostki najlepiej się zmiata, a codziennie jest tego masa.
Cieszyć oczy, wyglądać przez okno, pic wodę i próbować pracować Mnie dziś też nie jest lekko, a wczoraj to dopiero był upał, ale ja upały uwielbiam wręcz, chociaż mam "dziurawą" skórę na twarzy