Było klepisko
17:14, 11 maj 2017
Starą darń przekopano,powstało ogrodzenie dla psów,wydzieliłam rabaty według projektu.Z tym było najtrudniej ,tu i ówdzie jest za szeroko lub za wąsko .Ale to okazało się jak nie zmieściły sie rośliny.Do zrywania darni i założenia siatki i rurek do nawadniaina zawołaliśmy ekipę.Młodzi ludzie , starali sie ale żle wypoziomowali i jest nierówno, siatka na krety powstrzymuje krety ale nie nornice (chyba) ponieważ jest położona zbyt głęboko.
Popsuli jeszcze piec gazowy jak wiercili to coś mu uszkodzili.Ale kopali dzielnie.Wykopaliska były "przednie z ery budowlanej-cement,kamienie,puszki po piwie,papa,blachodachówka .Trochę to przekopaliśmy i poczyścilismy.Pewnie dużo zostało.Ale trudno.
Nie można im było odmówić zaangażowania oraz chęci.No i uczyli się dopiero fachu ogrodniczego.
Wiele rzeczy zrobiłabym inaczej na tym etapie.
rabaty wyznaczone za pomocą ekobordów.
Popsuli jeszcze piec gazowy jak wiercili to coś mu uszkodzili.Ale kopali dzielnie.Wykopaliska były "przednie z ery budowlanej-cement,kamienie,puszki po piwie,papa,blachodachówka .Trochę to przekopaliśmy i poczyścilismy.Pewnie dużo zostało.Ale trudno.
Nie można im było odmówić zaangażowania oraz chęci.No i uczyli się dopiero fachu ogrodniczego.
Wiele rzeczy zrobiłabym inaczej na tym etapie.
rabaty wyznaczone za pomocą ekobordów.