Agnieszko (Abiko) - Dzięki za instruktaż . Myślę, że w najbliższym czasie zabiorę się za domek dla owadów. Pomysł z rojnikowym daszkiem świetny
Jolka (lojalna_ ) - Dzięki Jolu . Wiosna to jednak najpiękniejsza pora roku
Paulina (paulina_ns) - Wszystko budzi się do życia a tu pogoda płata takie figle . Zimnica, a do tego śnieg i śnieg z deszczem naprzemiennie. Oby tylko przymrozków nie było
Paulinko nie dzwoniłam, bo przed świętami miałam urwanie głowy w pracy a i przygotowania świąteczne trzeba było jakieś zrobić. Do tego okazało się, że międzyczasie szwagier zrobił siostrze 2 budki - czasem babski foch jest bardzo skuteczny . Ale może jeszcze zadzwonię dla siebie... . Dzięki wielkie
Do ogrodu nawet nie ma jak wyjść, przeraźliwie zimno i mokro.
Namiastkę ogrodu w domu zostawiam i pozdrawiam poświątecznie
Kochana jakie profesjonalne ?
Zwykłe zdjęcia. Pokazuję otaczający mnie świat takim jak go widzę.
Nie mam żadnej wiedzy fotograficznej , tak sobie cykam po prostu
Miło mi , że Ci się to podoba
Dziękuję!
Bażant na polu za ogrodzeniem (ładne zdjęcia robi aparat, zdjęcie z 40 metrów, jelonek był robiony z 500 metrów - to już jednak za daleko na dobre zdjęcie z mojej nówki)
klon Crimson Sentry już ładny, berberyski kolor dają
Kinguś mam nadzieję , ale strach jest ogromny ...
Nie ma jak go oklepywać , bo leży na plecach a ruszyć go nie mogę na brzuchu szwy i stomia
Muszę liczyć na zespół medyczny.
Angielską też chcę , ale nie mogę dostać. Jak trafię to kupię z pewnością
Ja hosty obsypałam zrębkami i sobie poradziły z przebiciem przez nie.
Nie dałam nigdzie włókniny, bo w nowym ogrodzie z niej zupełnie zrezygnowałam. W starym była wszędzie , wycinałam wielkie koła z zapasem na hosty i rosły świetnie, potem pomiędzy sypałam żwir, bo tym ściółkowałam.
Tutaj za duża powierzchnia i dodatkowo co chwila coś zmieniam, przesadzam, dosadzam a agro mi przeszkadza w działaniu
Teraz już widać hosty to po prostu obsyp wokół
Dziękuję Wam za życzenia świąteczne.Dzisiaj byliśmy w poradni chirurgicznej, zdjęto szwy, zmieniono opatrunek.
Ogród przez tydzień zapuszczony aż strach, jutro trzeba będzie popracować w ogrodzie
Na razie póki co nic nie padło, chociaż u dziewczyn na O.. straty spore.
Nie wiadomo jaki następny dzień będzie, jaka noc.
Zawsze jeszcze może coś nie przeżyć, do połowy maja daleko.
Piwonie na nowym miejscu się klimatyzują.
Najpierw znaleziona przez eMusia lilia Gobasi Jest, wylazła...że też ja nie mogłam jej znaleźć...jeszcze malutka, ale jest Bardzo jestem ciekawa czy u mnie też takie niesamowite ilości kwiecia będzie miała...bo chyba nie zmarznie?!!
Obok na zdjęciu takie niebieskie szafirki mam...czyżby to te od Mamy Kasi? Nie miałam takich przecież.