odwiedzając sklep Nata oczywiście wrzasła na caaaaaaaały głos cyt."Mamuś jakie cudowne kwiatki kup mi prosze kup" ręce złożyła jak do modlitwy aż Pani od działu ogrodowego urosła mówiąc cyt." jej jak miło,aż się chce pracować dla takich klijentów"
No i ma te swoje Prymule,nie czekając na mnie sama sobie posadziła
i co mi pozostało ....pozostaje jedno ,nie biorę do żadnego sklepu ogrodowego Krasnalki bo mnie z torbami puści , hm....po kimś to ma hi hi
Dziś dostałam,przyszły moje mieczyki sąsiadka mi przechwyciła od kuriera ufff
Haniu dam znać czy uda mi się jutro je wysłać