Dziś przyjechała ekipa przyciąć pielęgnacyjnie dwa dęby, raz bałam się zagrożenia i drugi za dużo liści do grabienia i wybierania z rabaty rododendronowej.
Mieli rozdrabniacz i wszystko uprzątnięte.
Tylko krzywo ścięte a dojrzałam na zdjęciu.
Jeszcze mają przyjechać przed domem jest ogromna tuja i w połowie zetną. jeszcze przy kompostowniku dwa b. wysokie świerki też zostawią w kształcie parasola.
Przez świerki do kompostu nie dochodzi deszcz, trzeba skrócić.
Tylko czy to odrośnie?
dziś wzięłam się do wertykulacji trawnika, 1/4 wykonanej pracy.
Z tego odcinka dwie ubite taczki. Mały kosz wertykulatora i 4 i pół godz. zajęło mi.
Trzy razy przechodziłam jeden pas, a potem jeszcze grabiami.