Tego mchu kupiłam całą skrzynkę, bo nie było we woreczkach i teraz się zastanawiam, czy go nie posadzić gdzieś z tyłu za szopką, w cieniu. Tyle go jeszcze mam. Skrzynka stoi na dworze i moknie, dobrze mu tam na razie. Jednak do Wielkanocy chyba w skrzynce nie wytrzyma... Za szopką mógłby tam sobie rosnąć dla własnego użytku