Moja bajka
13:50, 02 gru 2016
KRety mimo zastosowanej trutki ryją w sobie w najlepsze. W desperacji powbijałam pręty z puszkami, a one nadal śmieją mi sę w nos. Taka inwazja jest pierwszy raz odkąd tu mieszkamy.
istna masakra. W takich chwilach jak ta cieszę się, że mam trawnik na wpół dziki, bo jakbym miała jakiś wychuchany, to chyba bym się popłakała, albo sama zagryzłą te krety
moje ulubione "szyszeczki" hibiskusa
szalony kuklik ")
istna masakra. W takich chwilach jak ta cieszę się, że mam trawnik na wpół dziki, bo jakbym miała jakiś wychuchany, to chyba bym się popłakała, albo sama zagryzłą te krety
moje ulubione "szyszeczki" hibiskusa
szalony kuklik ")
Od lewej hortensje Vanilki lub Anabelle, później trawy Miskant Variegatus 3 szt i zsunięte razem cisy, na koniec jedna Hortensja Anabelle
Lub odwrotnie poprzestawiałam trawy z hortkami
Tuja Forever Gold lub Sunkissed
Tuja Smaragd lub inna(jaka?) a przed nią niższa w odcieniu żółtym? 