Kami, buziaki razy tysiąc Dziś znów przypudrowało. Ale fajnie, że ostatnio ciepło było, eM. w domu to mi porobił w ogrodzie dużo rzeczy. A my ciągle jeszcze coś tam dłubiemy w domu. Od poniedziałku mają przyjść goście przeszpachlować cały strych. Wkurza nas, bo poprzednia ekipa strasznie to zepsuła, i postanowiliśmy poprawić. Telewizor w salonie czeka na powieszenie, i takie tam .. uzupełnienia asortymentu Od Mikołaja robię klimat świąteczny, na razie jeszcze mnie nie wzięło Ale chętnie podglądam, jak się ogrodowiskowe domy o ogrody na święta stroją Twoje betony i wianki już obejrzałam, super masz
"Puderek śniegowy" dzisiejszy zostawiam wraz z pozdrowieniami
Margerytko, ja jarmuż sadziłam z sadzonek zakupionych na ryneczku lokalnym. I pamiętam, jak się dziwiłam, dlaczego oni go sprzedają w paczuszkach po 5 sadzonek. Myślę sobie.. przecież to mało, wzięłam razy dwa - znaczy 10 Oj, durnota byłam! Jarmuż rośnie jak byk wielki, pięć spokojnie by wystarczyło. Tak więc wiosną znów go posadzę, ale 3-4 sztuki, nie więcej
Pozdrawiam magnoliowo
Pąki są, znaczy pewnie wiosną będą białe gwiazdeczki
Gosia, nigdzie nie uciekam. Pooglądam sobie zimę przez okno A u mnie w kwestii kuchni to eM. się specjalizuje, więc warzywa sobie układa jak mu pasuje. Również macham i pozdrawiam
Przez całe lato nie miałam za bardzo koncepcji na jego (jarmużu) wykorzystanie, a jak już się kończy to robi furorę jako składnik koktajli. Dobrze, że zima mu służy Macham warzywniaczkowo Dzisiejszy poranek zamglony i zaszroniony
Na zdjęciu idealnie widać, jak to sobie "idealnie" zaplanowaliśmy szerokość ścieżek w warzywniku. Ech, inżynieria ogrodowa Trzeba będzie jakoś korygować wiosną...