dużo slicznych rabatek w kolistych kształtach i pieknie meandrujący miedzy nimi trawniczek,pewnie pracy przy koszeniu w związku z tymi zawijasami dużo,ale warto-śliczne widoczki
Jolu ja zazwyczaj kopczykuję korą - kilka dni temu kupiłam 18 worków kory ale śnieg mnie wyręczył i kora poczeka , sypnę jak śnieg się stopi bo na razie to on jest najlepszym zabezpieczeniem. Pędów nie zabezpieczamy, powojniki zazwyczaj sobie radzą a jak coś przemarznie to wiosną wycinamy, nawet te późno kwitnące.
Tu jest film z dr. Marczyńskim na którym wszystko jest dokładnie opisane - ja jesienią nie przycinałam. http://www.clematis.com.pl/pl/filmy/757-zabezpieczanie-w-ogrodzie
W ogóle u mnie przez tą ciepłą pogodę powojniki już wypuściły pąki, tu Blue Light.
Reniu u mnie najpiękniejszy miesiąc w ogrodzie to czerwiec - pracuje, żeby potem też było dobrze ale to jeszcze trochę potrwa . Muszę też przyznać, że zaniedbuje nawożenie powojników a to przedłużyłoby ich kwitnienie no ale czas mi się nie chce rozciągnąć .
Szkoda że już nie będziesz jeździła w nasze strony , dzięki za zaproszenie - bardzo chętnie, jak tylko nadarzy się okazja to będę się odzywać .
A ja się wnerwiłam na rozchodniki spod hortensji i wyprosiłam je z ogrodu bo szkoda mi miejsca na nie, dosyć że w lecie stada much pasą się na nich to jeszcze jak liście opadają to na rabacie mam gnojowisko tak więc Matrona poszła papa bo szkoda mi na nią miejsca.