Gruszeczko (jak naprawdę masz na imię ), wklejam ponownie plan w którym zaznaczyłam w obrysie budynku okna i drzwi tarasowe. Przyznam, że dla mnie też ma ogromne znaczenie co widać przez okno. Jestem zachwycona widokami z okien u Bogdzi, gdzie ramy okna tworzą ramy obrazu, którym jest ogród. Fantastyczne!
Różę kierunków poprawiłam - tak mi się wydaje .
Wjazd jest od północy.
Okna, które widać na zdjęciach - to wschodnia strona. Patrząc z tych okien na ogród widzi się go w dole (prawie z lotu ptaka)
Nie jedną kępunię ukopię. One się szybko rozrastają.
Z takich cieniolubnych mam Przywrotnik ostroklapowy. Też pięknie zadarnia. Ma ciekawy krój liści. Kwitnie na żółto i ja przyciąć po kwitnieniu to powtarza.
Kosaćca przychołubię z przyjemnością.
Zrezygnowałam ze zrobienia stawu, ale chcę zrobić suchy strumień i tzw. rain garden – zagłębienie z roślinami wilgociolubnymi. Obsadzę trawami, liliowcami, a do tego właśnie pasują świetnie kosaćce i irysy.
To inspiracja