Sylwia! Litości! Sycisz oczy i serce kolorami, aż dech zapiera, wszystko cudne, ale ten zetaw fiolecików urzekł mnie (jak to fioleciki, zawsze mnie urzekają )
Czas budzących się, host, pierwszych podtopień i obaw, ale i nadziei. Czas irysów, wyprowadzania z gniazd nowego pokolenia, wyczekiwany start kwitnienia piwonii
Kolor w każdym zakątku. Dopiero w maju czuję, że ten coroczny trud się opłaca. Czas przygotowań do nagrania w ogrodzie przyjaciół i ostatnie zakupy internetowe z przecen. Czas orlików, clematisów, wisterii