Tesiu, nie obrażaj się proszę, bo masz dobry pomysł z obsadzeniem tego kamienia. Nie wiem jeszcze, co zdecyduję.
To wynikło w nocnych rozmowach, jak nocne Marki spać nie mogą, Mirka zasugerowała zmianę koloru, ja rozważałam przeniesienie miejsca, burza mózgów była, która dała mi do myślenia, ze jeszcze nie jest idealnie
Ale też idealnie być nie musi, więc na razie będę spać spokojnie
Ja w duszy czułam, ze donica nie pasuje, ale w tym roku było tyle zmian, ze bałam się przyznać do tego, co inni głośno powiedzieli.
Więc ostatecznie pomysły były oczekiwane, a realizacja - nie wiem kiedy. Muszę wszystko sobie poukładać.
a chciał napisać "Tess, pewnie zapomniałas ale może jednak..." ale pomyślałam że nie powinno się od razu negować i tak jak do dzieci mówi się bez zdań " pewnie znowu..."
Ale żwirek pod drzewo, które najpierw śmieci płatkami przekwitłych kwiatów a na jesieni opadającymi liśćmi? Ja odradzam, ale to twój tron
Kasia dobrze radzi - coś zadarniającego.
Rabata jest za mała. Ale ostateczne zdanie powiem, jak wywalisz szopkę.
Pojęcia nie mam, co dobrze zrobiłam, że kwitnie. Tylko florovitu ciut, bo bałam się, że w liście pójdzie, zamiast w kwiat.
A kysz, siło nieczysta, kusicielu podstępny! W moim własnym wątku mnie kusisz?
a na serio też już sama wcześniej na to wpadłam, ale wypieram, usilnie wypieram Ja się nie umiem różami opiekować. I kropka.
Miło mi było Cię choć na chwilę gościć w moim ogrodzie A lawenda przecież i tak do ścięcia, wiec wcale nie wiem, co to za przeprosiny
Moje kiścienie (część) też miały objawy jakby choroby grzybowej. Wyglądały okropnie. Na pewno nie od słońca. Usunęłam wszystkie suche liście i podlałam previcurem. Zbierają się. ale chyba rzeczywiście przestanę je ciąć. Takie ładne przyrosty powinny mieć wiosną, a nie miały.
Owszem. Znam wiele przypadków unieważnienia małżeństwa kościelnego. W tym w najbliższej rodzinie. Pozew wniósł mąż-oprawca, który maltretował fizycznie i psychicznie żonę i czwórkę dzieci, był nałogowym alkoholikiem, nie pracował, długi zaciągał i z domu wynosił. Jako powód podał ten sam kanon z Prawa kanonicznego (bo tam są kanony, zamiast artykułów). Tyle, że wskazał, iż to on był niedojrzały psychicznie i z tego powodu nie był zdolny do ponoszenia trudów małżeństwa.
To najczęściej przywoływany kanon, jako podstawa unieważnienia. wprowadzono go do prawa kanonicznego dopiero w 1980 roku.
Nie będę opisywać tego, co czułam, gdy się dowiedziałam (sama zadzwoniłam do Kurii, bo mi się to w głowie nie mieściło), że alkoholizm świadczy o tym, że powód jest niezdolny z przyczyn natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich
Poradziłam mojej kuzynce, żeby nie wstępowała w spór, bo i tak unieważnią to małżeństwo, a ona tylko zszarpie sobie nerwy. Oczywiście unieważnili.
Smaczku temu dodaje fakt, że rzeczony oprawca przez lata nie chodził do kościoła, ale jak wystąpił o unieważnienie, to w pierwszym rzędzie w kościele stał, żeby go proboszcz widział. Dlaczego? Bo sąd kościelny potrzebuje opinii proboszcza o takim wnioskującym. Oczywiście proboszcz pozytywną opinię wydał.
Zaraz pewnie posypią się na mnie gromy, ale od tego czasu przestałam wierzyć w nierozerwalność sakramentu małżeństwa. I jeśli moje dzieci kiedys powiedzą, że nie chcą ślubu kościelnego, słowa sprzeciwu czy oporu z siebie nie wydam.
Przeczekaj te upały i posadź te ogrodowe. Im wcześniej, tym lepiej, żeby zdążyły się do zimy solidnie zakorzenić w gruncie. A i łatwiej roślinom w gruncie, niż w doniczkach.
Jagoda, wiem tylko tyle, ile napisałaś i widzę tylko to, co pokazałaś, dlatego się pomądrzę, może zbędnie
Pułapkę zakłada się w kanale, którym chodzi kret. Trzeba poszukać takiego kanału. Powienien iść poziomo. Następnie odkopać ten kanał i oczyścić z ziemi na jakieś 20 cm w każdą stronę. chodzi o to, że jeśli kanał jest zawalony, to kret te nadmiary ziemi popycha przed sobą. I jeśli wepchnie tę ziemię do pułapki, to pułapka się zamknie i kret już w nią nie wejdzie. A dlaczego z obu stron? Bo nie wiadomo, z której strony nadejdzie
Miejsce wykopu i umiejscowienia pułapki przykryć czymś (ja używałam czarnej maty położonej na deckach), żeby w tunelu nadal ciemno było. I żeby przewiewu nie było. Bo jak kret zobaczy światło albo poczuje powietrze, to nie mam mowy, żeby tędy przeszedł. To mądrale są
Asica , Iwka, Jazzy, Ola, Pawlus, Jagoda, Asia, Marga, Makul, Siakowa, Łukasz, Pszczółko, Aga, Magda, Tess, Ewa, Madżenka, Gosia – dziękuję, że tak licznie pozostawiliście ślad, że do mnie zaglądacie. Choć zazwyczaj jestem bardzo krytyczna względem ogrodu, to teraz, w środku lata niesamowicie mi się podoba i widzę jak ładnie się rozrósł przez te 2 lata.
Ja spec? Proszę Cię...
Nie mogę niczego doradzić, bo zupełnie nie wiem, o które miejsce chodzi. Nawet plan Twojej działki znalazłam, ale i tak nie wiem, o która chodzi. Pokaż zdjęcia, podaj wymiary.