Ziemia przygotowana według przepisu Toszki pod trawy i zaczynamy sadzenie. Poszły 4 taczki...
Kończyliśmy już po zmroku, więc mam zdjęcie tylko gdy byliśmy w trakcie pracy. Wsadziłam od razu cebulki narcyzów, bo po rozłożeniu kory, nie chcę już grzebać w ziemi.
Najwyższa pora zabrać stamtąd derenie i rozglądać się powoli za grabem na żywopłot.
I jeszcze kilka godnych pokazania Marjolaine trochę się spóźniłam,najładniejsza jest w połowie rozkwitu.
CLAIRE MARSHALL jak na nóweczkę,ślicznie się rozwija.
tutaj wymotała się z Jamesem
i śliczna nn Red Leonardo to jakaś malina,troszkę ciemniejszy od Leonarda.
tutaj z Falstaffem,jak różowy wygląda
Tojeść rozesłana bardzo zarosła kamienne schodki. Trzeba już usuwać jej nadmiar. W narożniku dobrze się dobrała trzmielina , hosta i miskant. Wszystkie trzy mają biało-zielone ubarwienie. Ciekawa jestem jak będzie tu rosła róża Zephirine. Wsadzałam ją wiosną z gołym korzeniem. Na razie nie powala na kolana, ale warunki ma tu dość trudne- to północno-zachodni narożnik. Trochę słońca ma rano, a potem dopiero po południu.
Róże przy drugiej pergoli bardzo dobrze powtarzają kwitnienie i mają solidne przyrosty. Oprysk na mszyce trzeba zrobić.
Nieźle powtarza kwitnienie "Księżniczka śnieżka".
Na zachodniej niezmiennie królują kosmosy, rozchodniki i proso rózgowate. Powoli przekwitają jeżówki purpurowe. Teraz dojdą astry.
Ja jeszcze nie mogę sie pozbierać po urlopie.
Póki co,obdarłam wszystkie zarażone liście i ścięłam kilka pędów ,ze względu na mączniaka.
Bawarka pryska mlekiem z wodą na mączniaka,muszę wypróbować.
Mimo chorób ,jest wiele innych,które cieszą oko Pomponella nareszcie się zebrała i pokazała z dobrej strony.
Pastella
COMTESSE DE SEGUR
Royal Jubille ma zwieszone kwiaty,może w kolejnych sezonach będzie sztywniejsza.