I co my tu widzimy? Narzędzia w rozsypce, zestaw ratunkowy z wiadrem wody w pogotowiu, na wszelki wypadek pług, do zaorania dołu, gdyby się majster krzywił, no i przymiarka "koparki", czy tyle wystarczy by tam schować ogrodniczkę, gdyby ewentualnie chciała zejść do Hadesu przed czasem. Sorki za czarny humor!
Kobieto mimo podziwu dla wykonanej pracy, sdzanuj się dziewczyno, bo Ciebie laska dopadnie szybciej niż mnie dopadła.
I pytanie. Moje tawułki. Jedna z nich puszcza długie odrosty, które się zaczynają ukorzeniać. Co z nimi zrobić? Pędy są dość długie, ale wchodzą na runiankę. Zostawić do przyszłego sezonu i przesadzić?
Jarzmianka Astrantia major 'Abbey Road. Kupiłam 5 szt. Już przekwitły, tylko na jednej były kwiatki, maciupkie, ale urocze.
Chcę do niej dosadzić szałwię, ale nie zdecydowałam czy bardziej niebieską czy fioletową. Ale to plan na przyszły sezon
To jeszcze o rozchodniku. Nazwy tych niestety nie zapisałam w szkółce. Mają mieć różowe kwiaty, nie dowierzałam bo liście mają jak stardust, ale kwiatki zaczęły się pokazywać i są rzeczywiście różowe
Tu fragment jeszcze do zagospodarowania. Tydzień temu wypieliłam, bo chwasty zza płotu były niemiłosierne. Potem przykryliśmy. W przyszłym roku mam nadzieję, że się tu coś zacznie dziać. Myślę, żeby posadzić tu róże i lawendę. Z tyłu będą świerki serbskie.
Choć to spory kawałek i nie wiem czy nie powinno być coś więcej niż tylko róże z lawendą. Tyle że pomysłu brak