Zielony Chram
08:06, 03 gru 2023
Rodzice Szymona to na prawdę kochani ludzie, z jedną małą wadą- mają okropnie donośny głos i są kibicami sportowymi, szczególnie siatkówki i biathlonu. Zasypianie w akompaniamencie okrzyków: "Siata!", "Dawaj, dalej!", czy :"Justynka, biegnij!" znudziło nam się na tyle, że postanowiliśmy postawić na schodach szczelny właz od bunkra, który pochłania teraz znaczną część dochodzących z dołu dźwięków 
























