Ostatnio jestem cała na NIE... po kimś to wnusio ma... byli dziś na chwilę i osioł się zaparł, ze chce nad jezioro karmić kaczki... nie było wyjścia.. pojechali na kaczki.. Jak przyjechał to znów nie chciał do domu... oj uparty ten mój wnusio...
Jak powtarzam foty to sorki, ale pomieszało mi się co wrzucałam..
Werbeny u mnie same stoją. Z drugiej strony jest podpórka, ale nie poto by werbenę trzymać prosto, tylko po to by odgiąć pędy od traw.. bo by mi pożarła.. i zniszczyła..
U mnie nie kwitły.. aby dłużej kwitły to uszczykiwałam je.. a gobasia pokazała u siebie, że kwitną ponownie Trzeba tylko umiejętnie je oskubać z przekwitłych kwiatów.
Cieszę się Jasiu, że mamy takie samo zdanie, ja teraz chodzę jak mogę i moim biednym "zgniłym" pączkom lub kwiatom róż robię estetykę a pada codziennie po kilka razy chyba nas już zaleje
Jasiu Tobie Constanze Mozart pięknie się stara ale ten deszcz.... zdjęcia z dzisiaj z 18.00
Buziolki
twój ogród jest przepiękny . Przejrzałam wszystkie zdjęcia i jestem pod ogromnym wrażeniem jak umiejętnie potrafisz łączyć ze sobą rośliny.
Szczególnie róże i gipsówki mnie zachwyciły najbardziej. Pozdrawiam serdecznie