Agania ja też zaglądam do siebie na razie czasem niestety
warzywnika Ci życzę - choć to moc dodatkowej pracy no ale wycieczka z koszyczkiem po warzywka na obiad bezcenne....
A to pierwsze słyszę bo to raczej o budlei się tak mówi, no ale jak znasz
a odnośnie motyli mam ich mało a w ub roku było sporo - martwi mnie to
jedzonka u mnie im nie brakuje