Wygląda bosko ten zestaw kolorów. Dołączam do Sylwii - do tej pory kojarzyłam zakątek z szałwiami i ukwieconą ścianą, reszta jest dla mnie nowością. Nie wiem, jak to się stało!
W piątek wykopałam czosnek a dziś zrobiłam z nich warkoczyki i suszą się w stodole.
Największe zostawię na kolejną uprawę.
Wstążki z zeszłorocznych poprawin wesela córki. Fioletowe mam przy pomidorach
On jeszcze liczy na to, że go odratuje Niech próbuje. Może się skończy tak jak zwykle - docenieniem obsadzeń. Tutaj już wygryzłam wzdłuż pas do poszerzenia rabaty z Pashminami i prostokąt pod klonem na kilka róż.
A z drugiej strony też już ramy rabaty zrobione. Marzy mi się, żeby ten kawałek też już był uporządkowany.