Oj, takiego cudnego widoku z rana potrzebowałam. Goethe w ciebie piękna, ja miałam tą odmianę już w ręku i odłożyłam, jakaś pokładająca była z jednym kwiatkiem a u ciebie sztywna, piękna i pąkami obsypana. Chyba jednak po nią wrócę.
Chciałabym cię podpytać jako różaną ekspertkę jeśli można. Mam okrywkową różę Swany. Tegoroczna z pojemnika więc pewnie podpasiona. Kwitnie ładnie, ma sporo kwiatów i przez to strasznie się kładzie i efektu takiego jak bym chciała nie ma. Kwiaty do ziemi się patrzą ;( zamiast do mnie uśmiechać.
Czy dla róż okrywkowych można jakieś konstrukcje stosować podtrzymujące? Czy z czymś takim może się spotkałaś bo ja jak na razie tylko takie wysokie konstrukcje znajduje. Już w przypływie desperacji zastanawiałam się czy ją jak Danusia hortensje swoje robi sznurkami nie uwiązać, może do jakiegoś palika... kilka wątków przejrzałam ale u innych ta róża sztywniejsza.
PŁYWAJĄCE OGRODY- barki mieszkalne o których kiedyś czytałam w Zieleń to Życie i teraz widziałam , ale bardzo żałuję że nie mogłam pochodzić wśród tych roślin, no cóż nie zawsze ma się to co się chce