Możliwe to jest, jak najbardziej, tylko weź urlop na podlewanie.

I siej, najpierw kup długiego węża żeby starczyło i wachlarz.
Dla siebie bym zakładała, ale dla klienta bez nawadniania automatycznego - nie. No bo trzeba człowieka postawić na zraszanie terenu, żeby napęczniałe nasionka nie wyschły.