ren133 Królowa wielkością nie powala, ale trzeba chyba poczekać. U mnie w drugim, trzecim roku róże ruszają naprawdę.
Tulucy, Mirkaka- mnie Mme Hardy bardzo się podoba, w tym roku obficie kwitnie i buduje dość zgrabny krzaczek bez podwiązywania, szkoda tylko, że nie powtarza.
Kasya - miałam stefanotisa, ale domowego

Laguna ładnie się zbiera, jeszcze myślę o jednej różycy, ale to chyba na jesieni

szałwię muszkatołową dostałaś, mam masowy wysiew

Czerwony Leoś
i nowość u mnie

maleństwa ubiegłoroczne
i żeby nie było tylko o różach

penstemon, ładnie przezimowały, dzielone jesienią dają radę