Różaneczniki - choroby i szkodniki
15:50, 29 maj 2016
No to coś robisz jednak nie tak skoro spalone ma liście. Ja też mam różaneczniki i nie nawożę a mimo tego wyglądają doskonale, ale mają mikroklimat, zbiornik wodny w pobliżu, rosną w grupie kilku różaneczników, a nie w przypadkowym skupisku różnorodnych roślin.
Magiczna siła to interwencyjny nawóz, piszesz że nigdy nie był nawożony- był i to dwukrotnie. Toszka zapewne ma rację, napryskałas za dużym stężeniem albo dodatkowo susza je dobiła.
A tutaj z wypowiedzi wynika, że nawet trzykrotnie, uważam więc że sama przyczyniłaś się do ich zagłady. Wyglądają smutno, a być może wystarczyło po prostu systematycznie podlewać
Magiczna siła to interwencyjny nawóz, piszesz że nigdy nie był nawożony- był i to dwukrotnie. Toszka zapewne ma rację, napryskałas za dużym stężeniem albo dodatkowo susza je dobiła.
A tutaj z wypowiedzi wynika, że nawet trzykrotnie, uważam więc że sama przyczyniłaś się do ich zagłady. Wyglądają smutno, a być może wystarczyło po prostu systematycznie podlewać