Tak, ta biała jest trochę niższa od innych, pokłada się , może nie tak bardzo ale wszystko zależy od pogody, jak pada podczas kwitnienia to żadna piwonia tego nie wytrzyma, musi się położyć.
Po deszczach wygląda tak, nie jest źle zapach ma delikatny
Niektóre kwiaty mają muśnięcie kolorku, inne są całe białe
Noooo bo te mocowanie to patent nad patenty dwa kawałki drewienka i kotwy ale zabawy było , ojj było
Ja liczę Łukasz ,że w wakacje uda Ci się wypróbować moją ławeczkę .. w kwestii pojemności to powiem ,źe ona z gumy jest , ale pstttt
ale przede wszystkim poratuj nas rozpoznaniem tej pieknej hosty , nad którą wzychaliśmy oboje w prywatnym ogrodzie Pudeł..... ( nie jestem w stanie spamiętać , jak ktorzy się nazywają....) no wiesz..tej cytrynowej , niewielkiej....
Też miałam pytać o tą roślinkę ale Agcia mnie już wyręczyła. Jeżeli to jest tojeść ciemnopurpurowa, a tak mi google pokazało polską nazwę, to powinna u nas zimować - piszą, że to strefa 5. Ale wymaga gliniastych i wilgotnych gleb - u mnie byłoby jej dobrze Ciekawe czy jest dostępna w pl?
Pooglądałam zdjęcia. Bardzo mi się podoba u Ciebie, to wiesz.... Róża zapączkowana na maxa i to tylko na gnojówce z pokrzywy? Trudno uwierzyć...Czy ten neem też nawozi rosliny czy tylko je chroni?
Bukszpany, bluszcze i berberys ładnie przyrastają. Róża kwitnie. Hortensja anabelle się szykuje. Języczki pod oknem już lada dzień zakwitną. Nawet werbena (garbena jak mówi moje dziecko) się wzięła za siebie i idzie w górę. Kobea zakwitła a myślałam, że zdechnie. Trawa bui. Ładnie się robi. Przyglądam się największemu bukszpanowi pod oknem. Opadły mu przyrosty. Podlałam mocno - chociaż tam niby wilgotno jest i podniósł się więc może jednak to odwodnienie zabiera mu wodę aż za bardzo. Paproć jutro wyjeżdża łamie się, pokłada. Jest piękna ale musimy się pożegnać. Rumianki zostaną póki kwitną, potem je ograniczę nieco.
Cześć Kasiu, pooglądałam piękny ogród, rozgościłam się i przyjemnie czas spędziłam. Dziękuję !
Jako zwolenniczka wszelkiego rodzaju kul mniejszych i większych (w ogrodzie rzecz jasna ) bardzo się dobrze u Ciebie czuję
AAA ..zauważyłam u siebie też, że czosnki w tym roku były mniejsze, miały mniej intensywny kolor i zdecydowanie szybciej straciły kolor... Nie wiesz czy to wina cebul, że są już kilkuletnie czy to od warunków atmosferycznych jest uzależnione?
Szkoda mi ich , ale jesienią dokupię na pewno
Dorotko pozwolisz, że ja tutaj zostanę. Cudo!
Pooglądałam zdjęcia ze spotkania, łezka się w oku zakręciła..., bo ja też kiedyś byłam u Szefowej i na spotkaniu objazdowym w Wa-wie i też było tak super. Nasze samochody zajmowały całą ulicę, a sąsiedzi patrzyli ze zdziwieniem co to za impreza
Pozdrawiam serdecznie , jeszcze tutaj przyjdę