Najszybsze i jedne z większych zakupów roślinnych w moim życiu. Szkoda mi tylko że do Wiuni nie dojechaliśmy (jeszcze raz przepraszam)i do Juki. ale co się nie odwlecze to nie ucieknie Będą foty i fajnie że jutro dzień matki, bo miałam usprawiedliwienie dla swoich zakupów
Dzisiejszy Mój zakątek Nowy placyk "się robi"...Mam zamiar wyciąć darninę, zrobić obrzeże i wysypać kamykami.