Nareszcie dzisiaj trochę popadało ale to ciągle mało mało niby po deszczu a ja musiałam podlewać bo pod bukszpanami sucho
pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie
A ponadto nie wiem co z tym miejscem zrobić. Jest ciepłe bo pod domem, raczej bez przeciągów. Słoneczne ale trochę cienia też jednak jest. Azalia, piwonia drzewiasta, ew. hortki... Nie wiem czy dać jednak jakiegoś rodka - tez znalazłam kilku kandydatów dzisiaj czy może coś zamiast tego. Mniej więcej chciałabym żeby kształt pozostał ten sam bo nie chce mi się przerabiać. Chciałabym żeby to była taka rabata raczej nie wymagająca - coś zielonego - coś co jak przekwitnie pozostanie ładne (jak azalie i rodki dekoracyjne same w sobie). Przydałoby się jakiś kontrast bo tylko zielono tam jest. Takie coś coby nie absorbowało czasu i siły, bo z czasem średnio kiepsko
BARDZO, ALE TO BARDZO Was proszę o Wasze propozycje. Ja to sobie potem przetrawię Jutro poniedziałek i będę miała ciężki tydzień pracowniczo - raczej rzadko zaglądać będę dlatego dzisiaj tak piszę i piszę, ale wrócę. Więc wielkie, ogromnie pliiiissssss - pomóżcie
Takie oto są pierwsze moje buksy Dziś bezpiecznie dotarły do domu
Będzie z nich żywopłocik/obwódka na małej rabatce za żurawkami między nie pójdzie trzmielina na pniu
Jak widzicie wygląda to kiepsko. Coś wyższego chciałabym żeby tam było i najbardziej do tej pory obstaję przy Miłorzębie Mariken szczepionym na wysokości od 110 do 140 cm. W Pisarzowicach takie są. Znalazłam jeszcze kilka innych "kandydatów" i chciałam się Was poradzić.
Szkoda, bo nie ukrywam, że liczyłam i w tym roku na porcję zdjęć w najlepszym wydaniu w Twoim wykonaniu
Ale nie ma tego złego i wróciłam do zdjęć z ubiegłorocznego spotkania, które są na Twoim blogu.
Rośliny przez ten rok bardzo urosły. Niesamowite jak bardzo.
Narobiłam trochę zdjęć a widziałam, że Ania wstawiała fajną szyszunię. Mnie też udało się taką fajną spotkać a raczej ściągnąć obiektywem
To zamiast dzięcioła, kręcił się blisko oczka ale zanim go wyostrzyłam to odfruwał.
Bogdziu jak Ty to robisz, że ptaszki Ci się w obiektyw pchają?
A teraz mam do Was prośbę ogromną jak stodoła. Mam takie miejsce które zaraz pokażę i nie mam pojęcia co z nim zrobić a zrobić coś trzeba koniecznie... W tym roku zostały stamtąd wywalone hibiskusy bo nie dość że ciągle mi się pokładały na wszystkie strony to jeszcze rozsiewały się jak dzikie co zaraz zobaczycie...
Na ich miejsce poszły hortki NN - które kupowane były jako Great Star ale nimi zdecydowanie nie są - lubię je mocno średnio i nawet nie miałabym problemu z ich wymianą choć oczywiście krzaczka mi trochę szkoda. Wyleci też rodek Goldbullet,bo mi w tym miejscu kaprysi i więcej nie kwitnie niż kwitnie - jakoś nie umiemy się dogadać choć ogólnie jest ładnym krzewem - może ktoś chciałby go ode mnie wziąć?
Musi pozostać - piwonia drzewiasta, i zostanie też azalia - nie wiem jaka ale krzaczor ma już z 15 lat - ładny pokrój - chcę ją przyciąc. Kwitnie na czerwono co jest dość istotne. Była tam jeszcze wierzba hakuro ale padła. Okno które widać to kuchenne okno Teściów.
Wygląda to tak-to wszystko zielone co wygląda jak chwast to siewki hibiskusa... masakra.