Lubię się u ciebie powygrzewać w tym miejscu. Dziś w Złotym Stoku zaliczyliśmy wielką burzę z gradobiciem. Zatrzymaliśmy się w lesie bo przez dłuższą chwilę nie było nic widać. Bałam się, że auto będzie miało wgnieciony dach !!!! Z nadzieją na deszcz jechaliśmy do Wro i ..... doooooooooooopa sucho a do tego jutro ma być upał
Dzisiaj tylko zza drzwi zerknęłam , a reszta dnia na zmianę psiki na gardło i prysznic coś mnie dopadło i gardło wysiadło i straszne osłabienie, pociłam się nawet przechodząc z pokoju do pokoju. A w domku miły chłód!
No właśnie....czy te tutkarze mogą wtrąbić całą brzozę???
Coraz więcej tych ruloników, a ja tak bardzo chciałam chemii uniknąć.
Czy jest coś naturalnego co może uśmiercić te dziadostwo??? HT? Wrotycz? Coś innego?
cd...
miskanty jednak żyją, ale opóźnione jakieś
przechowalnik mały cos w tym roku
winogron i poziomki z nasion
pokochałam begonie, w przyszłym roku wysieję sama