Teraz piwonie o których wczoraj pisałam ze gdyby mi wolno było miec tylko jedna roślinę w ogrodzie to własnie je bym wybrała.Chodzi o te ciemne , przecudne.
Hiacyńciki, to niewielkie rośliny cebulowe z rodziny Liliowatych (Liliaceae), spokrewnione ze skalnicami. Dzwonkowate, niebieskie kwiaty, podobne do kwiatów hiacynta, umieszczone są na cieńszej niż u hiacyntów łodydze, dorastającej nawet do 30 cm.Wymiary: Wysokość do 30 cm, szerokość 10cm. Rozmnaża się je przede wszystkim z cebul przybyszowych oddzielanych latem od macierzystych.Znane są też odmiany o białych i różowych kwiatach, które jednak bardzo szybko brązowieją i tracą walory dekoracyjne. Dawniej roślina zaliczana była do cebulic jako Cebulica dzwonkowata (Scilla campanulata).
U mnie kalina Roseum bardzo się położyła po deszczu, ale ta ze zdjęcia pięknie stoi!
Cuuuudne piwonki!!!!!!!
Taki ptaszek u mnie usiadł. Na pierwszym zdjęciu psinco widać, ale chcę Ci jego kolor pokazać...taki bardzo widoczny rudo-pomarańczowy. Robiłam to zdjęcie na szybciora...na drugim się odwrócił i plecki mu widać. Taki trochę wielkości wróbla był. Co to jest? Wiesz może Bogdziu?
Dorysowałam linie rabaty do całości i wydaję mi się fajnie spójne z resztą ogrodu.
Oj podoba mi się choć przez ten kształt będą trochę węższe w narożnikach. Ale jak pomożecie to może jakoś fajnie uda się to obsadzić
Na wyższe zdecydowałam że jednak wezmę trzmielinę ze względu na żółty i na to że zimozielona jest.
Chce tam jeszcze :
-host
-żurawki
-żółte róże
-tawułki
-bukszpany kule
-pęcherznicę lub trzmielinę oskrzydloną ( zależy co mniejsze rośnie bo nie będzie szeroko)
-azalie wielkokwiatowe
Pomożecie to jakoś ułożyć?
W sobotę strasznie lało .W moim ogrodzie zupełnie bez deszczu , dzwoniłam co chwile do M czy pada i dopiero wieczorem pokropiło. A tam gdzie byłysmy byłam mokra od pasa w dół i całe plecy , trudno było robic zdjecia ale trochę mam, za to w niedzielę wiało i było zimno jednak troche zdjec będzie . Nie mam tylko zdjec od Kasyi bo nie zrobiłam ani jednego a byłyby bardzo ciekawe jak dziewczyny wyrywały Kasi kapustę chińska pak choi . Miała piekne zdrowe i dorodne sadzonki , nie dziwie sie ze dziewczyny warzywne nie mogły sie oprzec.
Jestem, jestem - trochę mnie nie było, bo czasowo po prostu nie wyrabiam
Wiosna przyszła, ale zimno, jak cholera, pada deszcz i max 10 stopni i gdzie ta wiosna?
W ogrodzie coraz bardziej kolorowo i miejmy nadzieję, że już będzie dużo bardziej ciepło
Kilka zdjęć - na początek może trochę typowo wiosennie
Zapraszam