No chwaściki to potrafią wejść w kadr. Tutach chodziło o pokazanie kolejnej niespodzianki, jaka się u mnie pokazała, a wyostrzyły się paskudy Już ich na szczęście nie ma
Nie mam weny do roboty, zimno i w ogóle. Kupiłam te drzewa grusze calleryana 'chanticleer' w ciemno. Wsadziliśmy co 3m, podlałam i tak patrzę , no ładne będą.
Chyba coś upiekę w kuchni, a ogród zostawię na cieplejsze dni.
Muszę jeszcze pokazać mój kompost, na moje oko jest chyba ok. Pół soboty przesypywalam do drugiej skrzyni, która zrobiłam. Oczywiście nie obyło się bez krzyku, na spodzie było gniazdo myszy, takie małe różowe obrzydlistwo, bleee. Dobrze ze tescio był pod bokiem to zajął się tym
Po lewej stronie kwitną forsycje. Jednak słabo wyglądają. Niewiele mają kwiatów. Wyhodowane z patyczków. Teraz widzę, że trzeba je połączyć w większe krzaczki i jakoś fajnie przyciąć
Ja co chwilę chodze i udeptuję, codziennie w jakimś miejscu są nowe korytarze. Aż tak to dotąd nie było.
Na nowej rabatce marzy mi się kącik irysowy. Przed posadzony przywrotnik.