Wiesz, że jak troche wyrośnie do góry możesz go uszknąć, z wierzchołków zrobić sadzonki, a to uszczknięte się rozkrzewi. I wszystko będie kwitło jeszcze w tym sezonie tylko będzie niższe.
Podpowiem Ci - może skorzystasz - moja Teściowa zajmująca się swego czasu hodowaniem ogórków i pomidorów na dużą skalę - ziemię przy sadzonkach ma wyłożoną matą z wyciętymi dziurami na rośliny - to chyba utrzymuje wilgoć i ogranicza chwasty. I zamiast palikować to ma sznurki podwiązane do sufitu i na nich oplata rośliny.
Piszę, bo roślinki jeszcze małe to uda Ci się w razie co założyć tą matę. (Nie wiem jaka to jest, ale tak gruba i nie czarna - wolałabym nie pytać.)
Słońce może Ci ziemię bardzo wysuszać.
A tu chciałabym z tymi dwoma trzmielinkami zrobić trawkowisko. Za trzmielinami jest hortensja Phantom, bez wyleci po kwitnieniu, wrzosy będą przesadzone... Mam tam już stipy , jedną hakone (dokupię jeszcze ze dwie), no i nie wiem co dalej??? Pomożecie??
Wiecie co kobitki, ja Wam to narysuję w rzucie z góry tą rabatę, bo lawenda podsadzona jest koło brzozy w myśl zasady, że brzoza wysusza teren, a lawendzie to nie przeszkadza, potem lawenda jest posadzona z różami i jeszcze lawenda jest na skarpie pod tarasem. W kółku jest posadzona jabłonka royalty, ale może rzeczywiście można to przerobić na zawijas. Dajcie mi trochę czasu pomaluje sobie, tylko się nie śmiać