Dzisiaj po pracy - pielenie. I chociaż za nim nie przepadam, to jednak jest to znak, że najcięższe prace już za mną. W każdym razie w tej chwili bo jutro stawiamy pergolę, a w przyszłym tygodniu dużo pracy w przedogródku - przyjdą oczekiwane od dawna róże, odbiorę bukszpan i lawendę z zaprzyjaźnionej szkółki, i do dzieła
Renato zaszalałaś! ale to jak zawsze bym powiedziała
myślałam ze Aśka kupiła duże ale Twoje to dopiero szał, faaaajnie
byłysmy dzisiaj w arboretum w Rogowie i widziałysmy juz taką swidosliwe duzą, kurczę z 7m miała. najpierw zwróciłyśmy uwagę "ale śliczne drzewo, co to?" a potem patrzymy na tabliczkę: świdośliwa jakaś tam nie pamiętam ale kwitną wszystkie tak samo i powiem ci..będziesz miała pięknie o tej porze roku bo ona naprawdę robi wrażenie
Trudny, trudny. Własnie czeka mnie dokoszenie tego czego nie sięgnąłem kosiarką.
Gdy zobaczyłem wgłębnik z gabionów u Sylwii od razu pomyślałem że mogłoby to fajnie wyglądać u mnie nad stawem. Ale koszt duży...Może kiedyś.