Rozhasałam się z tymi rozsadami pomidorów, więc spora część powędruje do ogrodu mojej mamy. O! Ta dokładnie część:
Mamy kolejny piękny majowy dzionek, a o czym każdy ogrodnik marzy w taki właśnie dzień?
Mając tyle wspaniałych rozsad do posadzenia?
Żeby na przyszły rok mieć kurdę więcej oleju w głowie i nie siać tego aż tyle, bo przerobić to towarzystwo teraz w pojedynkę graniczy z cudem