Krysiu, wiosną wszystko świeże i zielone pcha się do góry

. Fotki szybko stają się nieaktualne, ale brak czasu na codzienne bieganie z aparatem. A chwaściki też rosną.
Grujecznik też już ma listki, zastanawiam się, czy wyprowadzić go na drzewko, czy zostawić dolne galązki?
Małgosiu, co do kolorów masz rację, tutaj spora kępka z nich sie zrobiła, pewnie je zabiorę spod tego cisa.
Doniczek błękitnych mam kilkanaście, wszystkie już obsadzone, po części młodymi pelargoniami. I wszystkie donice do podlewania są w nowym, nie dam rady w dwu miejscach biegać z konewkami.
A pies staje sie coraz grzeczniejszy, w starym najbardziej pasują mu do leżenia kępy kostrzewy
Miro, nasionka dziś wyślę, cebulice i śnieżnice od lat niezmniennie cieszą i nie znudzą się

Te liście to rzeczywiście zimowity. Dostałam kilka cebulek w ubiegłym roku, włożyłam do obciętej butelki i zostały na rabacie, przypomniałam sobie o nich, gdy zakwitły w butelce, wtedy je pewnie posadziłam


po dwóch latach hiacynty za szafirkami do wymiany, nie wszystkie zakwitły