Moim zdaniem to kędzierzawość liści brzoskwini. Opryski robi się dwa razy w roku:
w listopadzie i wiosną w fazie nabrzmiewania pąków (temp. ok. plus 6 stopni C).
Miedzian, Syllit. Teraz nic nie zrobisz, bo nie pomoże.
Żwir? Gruby żwir? Jakiej granulacji. Będzie działał jak drenaż i odprowadzał wodę i jeśli zastosujesz torf to tylko pogroszysz sytuację, bo torf jak wyschnie a będzie wysychał na żwirze, to nie sposób go nawodnić i tuje uschną
Gleba do sadzenia to kompost, próchnica kwaśna i trochę tylko torfu. Możesz nawet gliny trochę domieszać, żeby trzymała wodę.
Dziękuję za miłe wpisy Staramy się zakończyć pewien etap i on właśnie dobiega wyznaczonej granicy. Za tą granicą powstanie żywopłot. Brak przejścia. Na razie.
Trudno, warzywa wykopałam wszystkie będę sypać trutkę bo się obawiam, że w zimie zeżre mi korzenie drzew Przy okazji wykopków zobaczyliśmy, że te ślimaki nagusy potrafią w buraku czy marchwi nie jeść liści, a wyjadać od wierzchu korzeń, a jak już nadgryzione to mrówki chętnie im w tym pomagają....szok!
Trawnik kosi Grzesio, obecnie już opanował tę sztukę, czasem zostawi jakieś "brody", ale ja wtedy dokaszam. Paski wąskie koszę osobiście, ale ten wielki areał już mamy "z głowy". Cieszymy się, że mamy pomoc.
Trawnik podlewa automatyczne nawadnianie.
"Zrobiła" się szachownica, wytyczyliśmy wodę, na której będzie stała rzeźba kobiety z muszlą. Przymierzyliśmy, czy pasuje wielkość (powierzchnia) wody.