Z Pashminą mam tylko jeden problem - kiedy jest już ten właściwy moment na ścięcie przekwitłych kwiatostanów. Bo jej płatki nie opadają, całe pąki mumifikują.
Parzydłem jestem zachwycona. Kupione z rozmysłem, ale nie sądziłam, że jest tak cudownie koronkowe.
Tess, w tym roku niestety ślimory i u mnie dalie odkryły. Teraz już mam chyba sytuację opanowaną, ale objadły sporo.
Nie było mnie w domu kilka dni, a pomidory zgęstniały tak, jakbym co najmniej na 2 tygodnie wyjechała. Muszę w nie dzisiaj z sekatorem i dodatkowymi sznurkami wkroczyć.
O, jak pustawo w tle Ile wolnego miejsca na nowe nasadzenia!
A ja trawnik sukcesywnie zmniejszam
A na poważnie - zazdroszczę dużych działek. Ogród inaczej się prezentuje. Przestrzeń "robi" tak jak zapożyczony krajobraz.
Nie potrzebujesz jakiś roślin?
Stipę przy drzewku usuń, zrób mu miejsce i przestrzeń do życia. Ładną ją masz.
Jakbym sama to pisała... W dodatku u mnie glina, która przy tych suszach na głębokości 15 cm zamieniła się w beton. Słowo daję, nie da się wbić łopaty w wielu miejscach. Deszcze niby się zdarzają ostatnio, ale krótkie i bardzo zlewne, albo kapuśniak, jak wczoraj.
Dalie piękne, lubię bardzo, ale nie mam. Jednego roku kupiłam (dużo, pięknych odmian) i ślimory zżarły. Bardziej okres lata może były.
Lepnica w takiej kupie super wygląda.
Podpisałam
Po kolei:
Jazz - pierwszy rok, ale już kocham jej zmienność i różnorodność kwiatów
Novalis - coraz bardziej mi się podoba
Alden Biesen - piżmówka, jest cudowna. Mam już trzy sztuki
Fortuna - ma być niewysoka i tak się zapoiada
Pomponella
Pashmina - królowa mojego ogrodu
NN.