Wszędzie wianki ,stroiki świąteczne a u mnie nic.Jakoś nie czuję Swiąt w tym roku.Pewnie dlatego,że u mnie strasznie duże zmiany.Od 2 tygodni mieszkają ze mną syn,synowa i dwoje wnuków [dosłownie -ze mną,bo góra domu jest jeszcze nieskończona,a oni sprzedali swoje i musieli się wyprowadzić] Na dodatek wciąż myślę ,jak wiosną urządzić rabatki ,gdzie posadzić swoje bylinki ,które poutykałam gdzie się dało na czas remontu itd itd a przede wszystkim co przyniesie Nowy Rok ,jak nam sie będzie żyło pod jednym dachem
Ale nudzę ,tak jakos mnie naszło Pozdrawiam