No jakoś nie mam serca do swoich zdjęć. Ogród mi się podoba Ale fotki są fatalne, więc się zniechęcam. Jeszcze na telefonie wyglądają ok. Ale po wrzuceniu na stronę, to już porażka
Ale especially for you, wrzucę jeszcze kilka zdjęć.
Ciekawe ile truskaweczek zjem bo generalnie przy obecnie panującym zimnie ślimaków nie widać, ale co będzie jak się zrobi ciepło, nie wiem...
Sztywnolistną mam rok. Specjalnie dla niej znalazłam mocno zaciszny zakątek w narożniku hudynku, przyświeca jej popołudniowe i zachodzące słońce.
Kalina ma zasłaniać to co razi. Cieszę się, że pomimo trudnych warunków przyjęła się bez problemu, ma dużo nowych listków, nie osłaniałam niczym, pierwszą zimę zniosła i ładnie zakwitła, miejsce jest dość mokre.. ale widziałam jadąc z pracy do domu, olbrzymią sztywnolistną na zwykłym skwerze, przy rondzie, rosnącą na dużej pochyłości terenu. Nie znam tajemnic jej uprawy wiem że jest wrażliwa na mróz.
Sztywnolistną zachwyciłam się u Kasi niespodzianki w Krakowie, ona ma też ją posadzoną pod sosną na ścianie garażu, bardzo ciepłe i zaciszne miejsce.
Ogród zaczyna się rozkręcać, a już połowa maja....
Uwielbiam kalinę St.Keverne, taki zwykły krzew, ale jak kwitnie to z daleka widać bo kwitnie po całej długości łodygi
Nie wiem tylko czemu ma takie rdzawe końcówki liści.