Przerywnik na poradę praktyczną Mam już dość bawienia się w rozmnażanie, więc w przyszłym roku planuję tylko pomnożyć Diamantino
( na pierwszym planie)
i Magical Starlight
Z tegorocznych zostawiłam sobie tylko Sweet Summer, bardzo dobrze się ukorzeniła, na razie sadzonki rosną jeszcze w doniczce, wszystkie pozostałe rozdałam
Przy okazji pokażę rośliny mateczne, nie wytrzymałam i w ten upał wykopałam Bombshell i właśnie Sweet Summer powędrowały w ich miejsce
Przy okazji tej dyskusji zrobiłam szybki remanent tego co mam i wygląda to tak
260 pełnowartościowych, co najmiej dwuletnich krzewów ( większość rozmnożyłam sama i dotyczy to głównie szpalerów z Limonek i Vanilek)
Ogólnie przekroczyłam setkę oznaczonych odmian hortensji, w tym 62 odmiany hortensji krzewiastych i bukietowych ( tylko one są przedmiotem mojego szczególnego zainteresowania), teraz czekam na dostawę 2 nowych odmian, kilka mam niepewnych, które są pod obserwacją, właściwie mam chyba wszystkie dostępnie dla amatora w Polsce poza Big Benem, który oferowany jest w sklepie o fatalnej opinii i więcej się tam nie skuszę .
dziękuję
byłoby lepiej gdybym pół ogrodu nie była taka młoda, 1/4 nasadzeń to wsadziłam lub przesadziłam w tym roku, musza mieć czas się ukorzenić a tu taka susza, a ja latam z konewką i podlewam, ach może spadnie trochę deszczu własnie zaczęło grzmieć
wreszcie mieczyki zaczeły kwitnąć, reszta w liściach lub pąkach, nie wiem dlaczego tak późno w tym roku? pewnie dlatego że ich nie podlewałam
Kontynuując jeszcze sprawę dotychącą kolekcjonowania, to w moim przypadku dotyczy to tylko hortensji krzaczastych i bukietowych, troszkę dopuszczam w myśli dębolistne jako potencjalny cel. Przyczyna ograniczeń jest bardzo prosta-działka ma niewiele ponad 10 arów, ponad połowę zajmuje dom i garaż z podjazdem- więc szału nie ma. Druga sprawa- ogrodówki przetestowałam- nie ten rejon na kolekcje, tylko męczarnia. Po trzecie każde hobby jest kosztowne a mam jszcze na utrzymaniu 3 uczących się dzieci- to jest mój priorytet. A po czwarte ogródek ma być ucztą dla oczu i odpoczynkiem dla duszy ( o każdej porze roku) a większość odmian niestety nie jest urody przyciągającej wzrok, często są to trudne do uchwycenia różnice w liściach, terminie kwitnienie, czy drobiazgi w budowie kwiatu.
Żeby nie być gołosłownym pokażę tylko 2 odmiany co do których jestem pewna, że nie zwróciłyby niczyjej uwagi i chęci posiadania w ogródku
No tak, przy wysiewaniu jest dużo pracy, też nie zawsze zdążam ze wszystkim w odpowiednim czasie.
Jak Ci akant rośnie? JA wysiałam w tamtym roku, słabo rośnie, w tym roku go przesadziłam, dalej nie ruszł. Nie wiem, co z nim. Pokażesz go? Ciekawa jestem, jak wyglada. A bodziszków nie próbowałam, zwyczajnie nie pomyślałam o nich
Kasiu, a jakie kolory szczególnie Cię interesują?
Dobrze schodziły: liatry, pysznogłówki, przegorzan, wielosił błękitny (ale kiepsko mi rośnie, coś mu u mnie nie odpowiada), orliki, odętka, firletka krwista i chalcedońska, dzielżany. gożdziki kamienne i chińskie, krwawnik pospolity. Z małymi problemami, ale się udało: łubiny.
Kolejne dalie zaczynają kwitnać W tle canny i rącznik
Vanilka ładnie daję radę, a z lawendy codziennie wycinam przekwitłe całkowicie kwiatostany. Nie chcę jej całej ciachać, bo bzyczków mi szkoda, a pełno jeszcze ich tam. W trakcie wycinania zauważyłam mnóstwo nowych pędów kwiatostanowych
A takie bukiety na dzisiejsze święto zrobiłam do kościoła dla mojej Marysi i jej koleżanki Z tego co miałam na podwórku: nawłoć, jakieś trawy, gałązka wierzby, kwiaty pietruszki i kopru, lawenda i dalie