Jeden dzień nieobecnosci na działce i spore zmiany. Myślę, że to przede wszystkim dzięki opadom deszczu. Rośliny przyśpieszyły z rozwojem.

Dzisiaj posadziłam roślinki od Hani, a do donic kilka krzaczków pomidorów. Z dużych butelek po wodzie zrobiłam im osłony, zawsze to jakieś zabezpieczenie przed wiatrem i chłodem.
A co rozkwitło?
Posłonek rozesłany, zimozielona krzewinka
Chaber górski
Rogownica kutnerowata