Aniu,
Agato,
Paulino i
Agnieszko dziękuję Wam bardzo za ciepłe słówka

Dzisiaj znowu tylko popodlewałam, bo deszczu było jak na lekarstwo.
Wsadziłam jedną czarną porzeczkę na pniu i świdośliwę
No i przykryłam pomidorki w skrzyni włókniną, bo zapowiadają zimną noc.
Mam nadzieję, że mi canny i pelargonie nie padną.