Zawsze marzył mi się winnobluszcz trójklapowy na północnej ścianie domu(uwielbiam rysunki które wytwarza na ścianach zwłaszcza jak ma młode pędy),ale nie miałam go jak posadzić-wszędzie kostka,dzisiaj postanowiłam posadzić go w donicy a pędy na początek przykleiłam taśmą budowlaną
Kasiu, jeśli Ci chodzi o to zdjęcie, to za czerwonym tulipanem jest kępa dzwonka brzoskwiniolistnego. Mój kwitnie na biało, ale spotyka się też w kolorze lila.
Dziś chciałam posadzić magnolię Genie (sprowadzana z Holandii). Przed posadzeniem postanowiłam zajrzeć jej w korzenie, czy nie ma nieproszonych osobników. Znalazłam takie robaczki - białe, długości 1cm, z kilkoma nóżkami. Gdy nie chodzą, to są zwinięte w "ślimaczka". Co to może być? Czy to jakiś szkodnik? Magnolię wsadziłam z powrotem do donicy. I nie wiem, co teraz zrobić.
Macham do Ciebie! Mam to samo z moimi dzieciorami, chorowały cały luty! Juz nawet nie chowałam syropów do szafki, bo to sensu nie było
Teraz juz jest lepiej - w końcu jakies lepsze pogody. Młody moj rano przychodzi, rzuca we mnie butami i pokazuje "tam!" Nawet minuty w domu nie chce być
No i dobrze - ja tez każda chwile chce być "tam"
***
Ja sobie odmawiam, ale jak zobaczę to zapominam, że nie ma miejsca na sadzenie, a nie wszystko nadaje się do lasu.
Widziałam, że i Ty dosadzasz, choć ogród wypełniony po brzegi. Wiosnę u Ciebie podziwiałam.
U mnie też cześć tulipanów kwitnie, migdałek i magnolia nie zawiodły.
Basiu, coś mi ładnie rośnie od Ciebie. Albo kulnik albo skalnica cieniolubna, jedno gorzej. Poczekam i pokażę.
Mam 2 magnolie a jeszcze się rozglądam za Genią, bo piękna. Droga też, ale dlaczego tak długo trzeba czekać aż będzie drzewem...
Tulipanki różowe, ładne. Wciąż czekam na ICE CREAM, co rok kupuję, ale co rok oszukane.
Tawuły wczesne zaczynają kwitnienie. Mam ich sporo.
Dziś mój eM z własnej woli powiększył rabatkę pod gruszką . Sam to zresztą wymyślił . A ja się ogromnie cieszę bo mam więcej miejsca na roślinki
Rok temu było tak
A dziś jest tak
ten styrany fragment trawnika między rabatami wyłożymy chyba kamieniem. Wtedy kamień spod studni i kamień spod placyku do biesiadowania by się połączyły taką właśnie kamienną ścieżynką.