Witaj Olu, zajrzałam do Ciebie zaintrygowana tym co napisałaś u Marzenki, a mianowicie, że nie możesz oglądać jej ogrodu, bo potem Twój Ci się nie podoba. I pierwsze zdjęcie Twego ogrodu, jakie zobaczyłam, to to na górze!!! Masz pięknie, widać, że wszystko zaplanowane, ja rozumiem, że na etapie dalszych prac jest ogród, ale to co już osiągnęłaś jest piękne, na prawdę zachwyciłam się takim minimalizmem i ,,czystością" ogrodu. Pięknie!!!!! Boże, to co będzie, jak skończysz???
Megi, jak bym raczej posadziła tylko przy ognisku i może z jedną sztukę powtórzyła w rabacie po prawej stronie, w tym jęzorze. Myślę, ze jakieś 3-4 metry od krawędzi ogniska byłoby bezpiecznie już.
A możeby w jęzorze zrobić wcięcie, żeby go troszkę rozbić? Wiem, że ogólnie chcesz z tej strony więcej, bo dalej droga, ale to mogłoby być wcięcie w formie takiego przyciętego koła, wysypane kamieniem, z ławeczką, które nawiązywałoby do koła z ogniskiem i było podobnego rozmiaru, albo o trochę mniejszym promieniu.
Ta rabata z lewej to rzeczywiście bardzo pofalowana jest. Może poszerzycie i przerobicie kamyczkową krawędź na taką niby suchą rzekę? wysypana z kamieni? "Płynęłaby" sobie przez rabatę, obsadzona co jakiś czas kępami dużych rozchodników,jakąś trawą sucholubną dookołą ogrodu i na przykład kończyła się w tym wciętym kole z ławeczką? A wtedy krawędź od strony ogrodu można uformować bardziej płynnie, obsadzić niskimi bylinami, jak bodziszki, a całą rabatę poszerzyć, a na wysokości ogniska dać kilka kamiennych płyt, żeby można było przejść wygodne do ogniska i lasku?
Karolinko.
Jak wyganiasz kota z trawnika to później się nie dziw że szuka czegoś zielonego także dla siebie, a i trawki Ci nie zmarzną bo mają zapewnione ciepełko. Na tym właśnie polega równowaga w przyrodzie.
Hejka, dopiero wróciłam ze spotkania rodzinnego i tak na szybko piszę
- nie pakuj na tą rabatę tego wszystkiego co tam masz
- komponuj rabatę spójnie z innymi rabatami w pobliżu żeby było jakieś powiązanie
- odległości między tujkami trzeba wyrównać
- pod tą wisienkę co jest po lewej - dałabym ze 2 kulki bukszpanowe, albo 3, a po lewej stronie wisienki chyba rozplenicę (ile ich masz? i jaka odmiana? bo jak przynajmniej połowę ilości co pinky, to bym rozplenice dała przed hortkami posadzone na wysokości prześwitu między horti)
- nie wiem ile masz tych pinky w. ale zrób z nich szpaler i sadz przynajmniej co 1 metr (nie wiem jak szeroka będzie, ale na pewno będzie, jak rośnie szeroko docelowo to przynajmniej co 1,5 m) - dodałabym pomiędzy miskanty, chyba że przed będą rozplenice
- nie sadz tam pęcherznicy ani migdałka
- bergenie najlepiej gdzieś na przodzie - ale też nie wiem ile sztuk masz? czy przynajmniej 3?
- kalina jest piękna, ale też nie na tą rabatę
- z tawuł możesz też robić kulki może posadzić w rzędzie mniej więcej tam gdzie teraz wierzba ale bardziej w stronę troszkę widocznego świerka
- z trzmieliny można zrobić niski żywopłocik na froncie ale nie po całościnp. idziemy od lewej - przy założeniu że pod wisienką będą kulki to zaczynamy żywopłocik w pewnej odległości od kulki, po czym żywopłocik kończy rządek bergenii (a może żurawek?), a potem 3 tawułki wykulkowane...
To takie przemyślenia na szybko.... a już późno a może posadzisz wszystkie niskie na froncie w formie prostokątów czy kwadratów? ....
Widziałam, że masz tam jakieś takie jasne trawki... Nie wiem co to, ale jeśli to to co myślę i rozłazi się rozłogami, to posadź na ulicy walczę od roku z taką trawką, którą kiedyś na swoje nieszczęście przyciągnęłam do ogrodu, drę ją, kopię, a ona wciąż niezmordowanie gdzieś odbija....
to jest rabata która jest wizytówką, usunę wszystkie tulipany..... wiem brzmi strasznie, ale po eksperymentach z pełnym tulipanami wiem, że są one 'jednoroczne' zobacz to jest rabata
4.2014
i
4.2015
tak wyglądają tulipany pełne w drugim roku, liście i ułamek w pąkach (naliczyłam 8 sztuk)
Szczerze... jak zobaczyłam te buxusy to wymiękłam,gdyby nie M to bym je chyba zwróciła, ale zwrotów nie przyjmują...
Muszę eMa pochwalić, spisał się na medal, one były bardzo ciężkie,
to jego zasługa, ale on ma chyba większego bzika na punkcie Marqeyssac niż ja
Uśmiechu na twarzy może nie widać...ale w środku się cieszy...hihihi
fachowcem nie jestem ale z moich obserwacji mam następujące wnioski ...
floksy bardzo lubię bo...ładnie zadarniają, a do tego ładnie kwitną,
najlepiej od południowej strony, od północnej później startują ...
w ubiegłym roku po przekwitnięciu nożyczkami przycięłam je z góry,
zrobiły się gęstsze i pięknie kwitną, te nie przycinane są takie niezbyt,
zaopiekuję się nimi po przekwitnięciu