***
Przydałaby się w moim ogrodzie taka piękna Twoja magnolia. Mam dwie chudzinki, i wolno rosną, a ja marzyłam by pod jednym drzewem magnolii zasiadać na ławeczce. Ale to już raczej, jak trafię do raju.
Wciąż się uczę cieszyć tym co mam, a oczy mogę popieścić w innych ogrodach.
Floksy są, i jak lubię zmiany, to te kwiatuszki jeszcze mi się nie znudziły.
Po tulipanach niedługo zostaną liście, co nie ucieszy kwitnących azalii. Trzeba przesadzić w głąb.
Tawuła przylizana, tzn.przycięta. Ładna taka wielka fontannowa wiosną, ale przysłania dzielżany i rudbekie
Migdałek gubi płatki, ale obok czerwony głóg w pąkach.
Rozumiem,że te 80-90 to już od szmaragdów mierzyłaś.
Posadź róże na środku,a na samym obrzeżu lawendy.
Ja mam róże w odległości co 1m żeby się byliny zmieściły pomiędzy nimi.
Lilie, przetacznik christa i ostróżki . To wysokie przerywniki żeby nie było monotonnie
Ty masz mieć wąsko to np. lilie posadz pomiędzy różami.
To mój miszmasz
Śmiałam się, gdy czytałam, że Twoja córka denerwuje się, że ang ogrody zajmują miejsce na dysku. U mnie jest dokładnie tak samo ciągle muszę tłumaczyć moim domownikom, że owszem obejrzałam, ale jeszcze do tego wrócę Niestety zrozumienie słabe
Cieszę się, że ogród Ci się podoba Przyznam, że na początku, nie miałam bladego pojęcia jak go zagospodarować. Najpierw długo był tylko trawnik, a ponieważ nie mogłam patrzeć na betonowy płot, zaczęłam sadzić różne rzeczy wzdłuż płotu, a potem jakoś poszło Ty wiedziałaś więcej na starcie, więc będzie dużo lepiej
Co do pielęgnacji... U nas jest taki podział: mąż zajmuje się trawnikiem, tzn. kosi (mamy traktorek, bo to jednak duża powierzchnia), nawozi, itd. Ja zajmuję się całą resztą. Mam więc własną taczkę, łopatę, sekatory i inne niezbędne narzędzia i większość prac wykonuję w ogrodzie sama. Oczywiście do jakichś większych akcji wynajmujemy firmy ogrodnicze. Tej wiosny np. do poprawienia linii rabat. Trochę to zaniedbaliśmy i trawa mocno powrastała w rabaty. Dwóch facetów usuwało ją przez cztery dni i zebrało się tej darni 7metrów sześciennych! To są niestety uroki dużego ogrodu Mam też taką zaprzyjaźnioną Panią, która dosłownie kilka razy w maju - czerwcu, gdy pojawia się się najwięcej chwastów przychodzi pomóc w pieleniu. Pielenia akurat nie lubię Ale rabaty bylinowe i warzywnik muszę sama Za to uwielbiam ciąć choć i tu ogród mnie zweryfikował, bo kiedyś przechadzałam się elegancko z sekatorem, a teraz mam elektryczne nożyce do żywopłotu i lecę nimi po wszystkich (prawie wszystkich) krzewach, bo inaczej nie dałabym rady.
Pracy zawsze jest dużo i zawsze brakuje mi czasu. Wczoraj np. od 20.30 w świetle lampy ogrodowej, zaopatrzona w czołówkę sadziłam w szklarni pomidory, bo męczyły się już w minidoniczkach Skończyłam po 23... ale oprócz niedogodności związanych z brakiem światła, to był relaks
i jaki miły widok rano