dosadziłam między nimi miodunki, bodziszka żałobnego paprocie zabrane z miejsc gdzie marniały, na siatkę siewkę mojego clematisa, hakonkę na brzeg w duecie z tawułkami i na przechowanie i podrośnięcie siewkę którejś z moich magnolii...ciekawe, która to postanowiła się rozmnożyć, o ile to faktycznie magnoliowa siewka I dwie ratowane azalie, jedne z pierwszych jakie sadziłam w ogrodzie, w złym miejscu były i źle posadzone. Jeszcze ellatę i brunery, które od razu zwiędły.
Trochę latek minie nim się wyrówna różnica między roślinami na tym kawałku, a pozostałymi rabatami.