Troche cykłam fotek ale kiepskie światło, szarawe wyszły, nie ważne, ogień płonie w kominku, siedze na parapecie (nie mam okna balkonowego) i ciesze się ze skarbu posiadania domu z ogrodem
W altanie ciemno, snieg zasypał dach - teraz dopiero ciesze się jak dziecko że dach robiłam przeźroczysty
W pierwszej jednak kolejności muszę baaaardzo podziękować katce za wiellllkie serce i wspaniały prezent jaki dostałam na Święta - karmniczek
Kasiulka jesteś niesamowita i strasznie się ciesze że się poznałysmy
Jest boski, dzis na szybko go wieszałam bo takie cudo nie może w domu siedzieć
A ja z rodziną w Rożnowie siedziałam, miałam mega fantastyczne Święta w pięknej leśnej sceneri
Ale śniegu nie było tam zbyt duzo - tu natomiast oniemiałam! Zaspy normalnie
Oczywiście na nic zdały się prośby do dzieci by przez chwilę nie wydeptywały sniegu - robiłam fotki pomiedzy dwoma wariatami rzucającymi sie śniezkami