Oj tak, sezon deseczkowy mamy...2 stycznia jesteśmy w Białce na deskach
u mnie już fajerwerki za oknami słychać... ale dzisiejsze widoczki z ogrodu ładniejsze
dziś patrzyłam za okno i ta lawenda (zdjęcie pod spodem) sttrasznie się rozrosła i teraz nie mam nawet przerwy między trzmieliną a nimi będę cięła je na wiosnę
Szkoda wielka, że pogoda takie sprawia Ci psikusy, tydzień przed wigilią też lało i wiało przeokropnie teraz przyjemnie z tym śniegiem taką lekkość się odczuwa
Sosna himalajska prawie w bieli
Ewa na zimę zapraszam do mnie
Agnieszko dziękuję. . i masz rację, są wspaniali, a po odejściu Dzagi, Miłek zyskał szanse na lepsze zycie, cmokam...teraz odpoczynek poświąteczny
biegam sobie po forum, odzyskała kondycję