...cudowna jesień...ciepła, może nawet zbyt ciepła bo niektóre rośliny zachowują się jakby był wrzesień...tylko begonie zmrozilo w ciągu jednej jedynej nocy z przymrozkiem...
...katalog Austina znam na pamięć, po tej zimie nie będzie co z niego zbierać
No to mnie zaskoczyłaś, ale jeśli chodzi o drzewa to samych sosen mam około 50, świerków tyle samo, jodeł 6, brzozy 10, wierzby 3, morwy 2, magnolii 10, klonów 17, wiśnie ozdobne 2, dęby 2, buki 5, derenie kwieciste 4, dawidia chińska 1, kielichowiec wonny1, wiązy 4, modrzewie szczepione 3, rosną kaliny, jaśminowce, krzewuszki, azalie, rh, hortensje, wrzosy i wrzośce, trawy i byliny...ale nie umiem tego zliczyć
tu jest na fotce kosówka z jodełką, nie liczyłam ich wcale
Marzenko...pogoda jesienna jest łaskawa dla naszych ogrodów....klony może nie mają takich jaskrawych przebarwień, ale za to miscanty i trawy zachwycają kłosami
Agatko, przyciągnęłyśmy się myślami.
Ciężko z kretami i nornicami walkę wygrać, może wiosną będzie lepiej.
U mnie za to pies robi czarną robotę, ciągle wykopuje mi żurawki posadzone w tym roku, bo tam zakopałam nawóz od królika. Skąd wiedziałam, że to jego smakołyk? Teraz mam wszystko rozryte w ogrodzie, kanciki poprawię wiosną, bo teraz nie ma sensu .
Ale cebul masz do posadzenia Wiosną spektakl będzie.
Na sześć setkę się nie załapałam, więc wszystkiego dobrego teraz życzę i melduję, że nadrobiłam zaległości fotoogrodowe, czyli pismo obrazkowe do mnie wpadło, pozdrawiam