Ma 5 metrów i jeszcze połowy roślin nie mam w tym miejsce wsadzonych u mnie to wolno idzie
Prześliczne zdjęcie a front masz ekstra
Ponieważ pogoda raczej więcej niż ładna… nie wytrzymałam i nie czekając wiosny wzięłam się wczoraj za rabatę hortensjową. Przekopałam 12 metrowy kawałek ogródka, pozbyłam się trawy, posadziłam żurawki i trawki, zaczęłam robić obrzeże z kostki brukowej (niestety kostki nie starczyło… mus w poniedziałek dokupić), a na wiosnę tylko podzielę miskanty, sypnę korą i rabatka gotowa. W czasie gdy pochłonęły mnie zajęcia ogrodowo-ruchowe, ktoś przez cały czas bacznie mnie obserwował… nie znam gościa zupełnie… pierwszy raz widzę go w „szmaragdowym”… Fee, paskuda!
Prace ogrodowe zakończone w tym sezonie, delektuję się piękna złotą jesienią i herbatką z prądem hihihi