Ogródek zrobił się dużo większy, jakby rozciągnął się jak z gumy, ale to nie koniec sadzenia a Witek w tym czasie organizował drewno i zmontował ramę dla lustra. już stoi ale nie obsadzona jeszcze
Ogródek porankiem pokazał się już nieco inaczej, bo wsadziliśmy te duże cisy, co je trafiłyśmy fuksem i co do jednego osobiście Witek przywiózł. Miedzy cisami będzie ściana wodna, a lustro po prawej
Kolejny odcinek dopiero teraz, rano taki upał nas dopadł, że ciężko było wytrzymać i oto niespodzianka... lustro tak...ściana tak...ale nasza niespodzianka polega na czymś innym..
z samego ranka przyjechał busik z ekipą Mai w ogrodzie i rozpoczęła się metamorfoza Gabikowego ogrodu. Było tak szybko i wielotematowo, a to odkrywka glebowa, a to dokładanie zdjętego wcześniej trawnika, a to mieszanie próchnicy z glebą rodzimą i po co to robimy...
a mnie udało się tylko jedną fotkę pstryknąć bo cały czas gadałam ...
Możesz przesadzić do większych, możesz też krzewy liściaste lub byliny o dużej masie zielonej, które najbardziej więdną powstawiać do wywiniętych worków po korze i podlać, wtedy trochę wody w workach utrzyma się i roślina tak nie zwiędnie. Uważaj tylko żeby na stałe nie były w wodzie przez długi czas.
Ustaw je od strony wschodniej lub północnej, żeby nie stały na spiekocie
Na drugim zdjęciu widać, że omne stoją w wodzie, może ziemia jest bardzo gliniasta i dołki napełniają się wodą jak garnek. Co tu się dzieje z tą wodą?
A swoją drogą mogły mieć na małe korzenie, masa zielona jest duża, transpiracja także, więc tuje tracą turgor i mogą pozamierać. To na pewno nie grzyb ani nic innego, to sprawa oczywista wg mnie.